Moja Lama

Wpis

piątek, 18 lipca 2014

Wstępu słów kilka

Jestem Polak , Polak mały 

Jaki znak mój , ...... ?? Lew złoty ? 

 

Od 2 miesięcy mieszkam w Joensuu . Mieścina w Pohjojnen-Karelia - Finlandia. Na pytanie dlaczego , można odpowiedzieć sobie czytając opis bloga . Jakiś czas temu zacząłem uczęszczać na treningi Drużyny Rugby . Jest tam kilku chłopaków z zagranicy, a ich historia dlaczego skończyli w tym zimnym kraju zaczyna się od tej samej nuty - Kobieta. 

Żebyście zrozumieli dlaczego chcę być weterynarzem w Finlandii musicie posłuchać co się wydarzyło przed tym jak złożyłem wniosek o "permanent residance permision" w Joensuu . Mianowicie jak poznałem Lamę . 

Dzień pierwszy 

Ruben

Wsiadłem do samolotu Germanwings na lotnisku w Berlinie z gorączką , strasznym bólem głowy i rozpadającym się laptopem. Było to pod koniec wrześnie 2010 roku . Nigdy bym nie przypuszczał że będzie to najgorszy lot w moim życiu. Uwierzcie że wsiadanie do ciśnieniowej, metalowej puchy z zatkanymi zatokami i lot na wysokość kilku tysięcy metrów to jeden z najgorszych pomysłów jakie możecie mieć . Dziewczyna siedząca obok mnie leciała samolotem pierwszy raz w życiu , a widok moich umierających "zwłok" na siedzeniu obok nie napawał optymizmem . Istambuł nocą, z okna samolotu wygląd bajkowo . Chyba, że te wszystkie światełka i rozbłyski to był po prostu efekt uboczny potu zalewającego moje oczy oraz niewyobrażalnego bólu rozsadzającego moją przytępiona czaszkę od środka .  

Dwie godziny bólu później wylądowałem w Istambule. Oskubali mnie na 50 euro za jakąś taksówkę zmierzającą Bóg wie gdzie . Wpakowali do wielkiego 8 kołowego autokaru który podobno jechał w kierunku gdzie zmierzałem, a później na prom gdzie nie om

Na tej uniwersyteckiej pustyni było kilka pozamykanych na trzy spusty budynków i jeden przed którym stał facet o aparycji Frankenstaina . Tak , zgadliście . To był mój akademik . ieszkałem odwiedzić kibla ze dwa razy. Na koniec autobus linii 92 jadący na uniwersytet, który okazał się betonowym , spalonym przez słońce pustkowiem .  Podróż życia , po której było tylko lepiej . 

Facet umiał wypowiedzieć dwa słowa "signnn lista" , po czym wręczył mi szarmanckim ruchem długopis. Grzecznie podpisałem się pod moim nazwiskiem i zostałem poprowadzony bardzo długim i ciemnym korytarzem do miejsca które na szczęście nie okazało się pokojem tortur z filmu "Hostel". Pokój jak pokój . Kilku kumpli w postaci grzyba w łazience i karalucha w kuchni ale mało mnie to obchodziło . Mogłem wziąć zimny prysznic! Jako osoba z natury lubiąca zimny , a właściwie cholernie zimny klimat tureckie 45 stopni w cieniu roztapiało mi klejnoty . 

Nie wiem jak długo stałem pod prysznicem ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę że chyba ktoś się kręci po moim pokoju . Jakowoż jedną z cech mojej nieskazitelnej i jakże pięknej osobowości jest odwaga, stałem za drzwiami kibla tak długo aż przestałem słyszeć cokolwiek. Upewniony że "to coś" chyba już sobie poszło otworzyłem drzwi łazienki i stanąłem odziany tylko w ręcznik przed nieogolonym , spoconym , szerokim w barach jegomościem w okropnej różowej koszuli który patrzył się na mnie jak na zdechłą kurę . 

- Mówisz po angielsku ? - zapytał z jakże wyczuwalną nuta rezygnacji w głosie. 

- Tak . Ale kto ty kurwa jesteś ? - odbąknąłem nie pozostawiając cienia wątpliwości że jestem twardym przedstawicielem męskiego gatunku . 

- Ruben , Holandia . 

- Piotr , Polska . Chcesz browara ? - to pytanie było dla mnie tak oczywiste jak oczywista oczywistość i wyartykułowałem je automatycznie , iście podświadomie starając się wybadać teren . 

- Pewnie ! Zaraz po tym jak wezmę prysznic . 

Uśmiech zagościł na naszych zmęczonych gorącem twarzach . Był to początek przyjaźni która zaowocowała kilkoma podróżami , zmianą mojego myślenia w sprawie tematów które nigdy wcześniej nie zaprzątały mojej głowy i zaprzestaniem noszenia obcisłych majtek. 

 

Ruben

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
qbolocan
Czas publikacji:
piątek, 18 lipca 2014 12:45

Polecane wpisy

Archiwum

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa